„CO ZROBIĆ, GDY MÓJ PIES GONI ROWERY, QUADY, SAMOCHODY…?”

Wiele psów reaguje szczekaniem lub pościgiem na szybko przemieszczające się obiekty, takie jak rower, deskorolka, samochód, quad czy biegacz. Podłożem tego typu zachowań może być szereg różnych czynników – od nieprawidłowo przeprowadzonej socjalizacji szczeniąt, poprzez deprywację (brak zaspokojenia potrzeby psychologicznej bądź biologicznej), po realizację konkretnej sekwencji łańcucha łowieckiego.

Każdy pies posiada swoje unikalne cechy osobowości, na których kształtowanie się mają wpływ czynniki biologiczne (np. genetyczne) i środowiskowe (np. wychowanie), co oznacza, że zbiór bodźców, wywołujących reakcję szczekania lub pogoni za rowerzystą czy samochodem, będzie unikalny dla każdego osobnika. Toteż, próba zmodyfikowania niepożądanej reakcji z poziomu zachowania (pracując na efekcie – szczekaniu/pogoni), zazwyczaj jest nietrwała lub po zniwelowaniu tej reakcji, w jej miejsce, w tym samym lub w innym kontekście, pojawia się inna. Dopiero przy zajrzeniu głębiej i znalezieniu przyczyny pojawienia się danego zachowania (np. brak wystarczającej stymulacji umysłowej, brak pewności siebie psa itp.) oraz zaadresowanie rozwiązania na zaspokojenie danej potrzeby – wprowadzone zmiany będą skuteczne, trwałe i pozytywne dla obu stron. Ta zasada tyczy się każdego problematycznego (uciążliwego, niechcianego, kłopotliwego) zachowania i jest uniwersalne dla wszystkich gatunków, w tym również ludzi 😉

Dlatego, zawsze podkreślam, że do każdego niepożądanego zachowania zwierzęcia należy podejść kompleksowo i nie bagatelizować pierwszych „symptomów”, aby problem się nie pogłębił i nie rozszerzył na pozostałe sfery funkcjonowania zwierzęcia oraz jego otoczenia.

Zanim jednak udamy się do specjalisty, można zastosować proste przeciwwarunkowanie – w tym przypadku będzie to skojarzenie rowerzysty z czymś pozytywnym (nagrodą), np. w postaci smakołyku. Dobrze, jeśli mamy możliwość poprosić kogoś znajomego, aby poćwiczył z nami, wcielając się w rolę rowerzysty. W przypadku quadów i innych bodźców, których nie możemy swobodnie kontrolować, sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana i wymaga o wiele bardziej złożonej interwencji.

Wracając do rowerzysty. Postaw rower w widocznym miejscu dla psa, niech się z nim zapozna i przyzwyczai do niego. Nagradzaj psa za spokój w jego obecności. Następnie, możesz sam prowadzić rower obok siebie i nagradzać psa za brak reakcji. Jeśli natomiast pojawi się szczekanie lub zauważysz wzmożone napięcie w ciele (i zachowaniu) psa, zredukuj „intensywność” bodźca (może trzeba rozłożyć to na mniejsze etapy, jak tylko dotykanie roweru lub przestawienie go o 1 lub 2 m.) do momentu, gdzie pies jeszcze nie przejawia niepożądanego zachowania i nagradzaj psa za spokój. To samo z wsiadaniem na rower. Możesz to zrobić sam lub może to zrobić Twój znajomy (tak będzie Ci łatwiej). Będziesz nagradzać psa za zachowanie spokoju oraz za zwracanie na Ciebie uwagi w obecności intrygującej maszyny. Na późniejszym etapie, nagrodę może również wręczać rowerzysta.

Upewnij się jednak, że pies jest w 100% zrelaksowany i w pełni akceptuje rower i sytuację z nim związaną na niższych etapach Twojej pracy, zanim zwiększysz intensywność oddziaływania bodźca na psa (wsiadanie na rower, jechanie na rowerze bardzo wolno, potem stopniowe zwiększanie prędkości itd.). Bądź uważny, zachowaj cierpliwość i wspieraj swojego psiaka w nauce.

Powodzenia ;)!